ZE ŚMIERCIĄ JEJ DO TWARZY

Moshe Rosental

„– Nie ma sprawiedliwości. Śmierć westchnął znowu.
NIE, przyznał, wręczając kielich paziowi, który ze zdumieniem stwierdził, że trzyma nagle puste naczynie. JESTEM TYLKO JA.”
„Mort” T. Prattchet

 

 

 

„- Dzieci to nasza nadzieja na przyszłość.
NIE MA NADZIEI NA PRZYSZŁOŚĆ, oświadczył Śmierć.
– Więc co nas tam czeka?
JA.”
„Czarodzicielstwo” T. Prattchet

„- Przecież ta mała będzie miała mnóstwo kłopotów.
TAKIE PRZECIEŻ JEST ŻYCIE. TAK MI MÓWIONO. NATURAL­NIE. SAM NIE MAM O TYM POJĘCIA.
– A co z reinkarnacją?
Śmierć zawahał się.
NIE SPODOBA CI SIĘ, stwierdził. UWIERZ MI NA SŁOWO.
– Słyszałem, że niektórzy robią to bez przerwy.
KONIECZNE JEST PRZESZKOLENIE. MUSISZ ZACZYNAĆ NI­SKO I POWOLI PRZESUWAĆ SIĘ CORAZ WYŻEJ. NIE MASZ PO­JĘCIA, JAKIE TO STRASZNE BYĆ MRÓWKĄ.
– Aż tak źle?
NIE UWIERZYŁBYŚ. A PRZY TWOJEJ KARMIE TRUDNO OCZE­KIWAĆ AŻ MRÓWKI.”

„Równoumagicznienie” T. Prattchet

„Śmierć stał za pulpitem i studiował mapę. Spojrzał na Morta nieobecnym wzrokiem.
NIE SŁYSZAŁEŚ PRZYPADKIEM O ZATOCE MANTE?- zapytał.
-Nie, proszę pana.
SŁYNNA KATASTROFA MORSKA
-Zdarzyła się tam?
ZDARZY, wyjaśnił Śmierć, JEŚLI TYLKO ZNAJDĘ TO PRZEKLĘTE MIEJSCE”

„Mort” T. Prattchet „Mort

„ALBO WEŹMY COŚ TAKIEGO. Śmierć chwycił kanapkę. PIECZARKI – OWSZEM, KURCZAK – JAK NAJBARDZIEJ, SER – DOSKONALE. NIE MAM NIC PRZECIWKO NIM, ALE DLACZEGO W IMIĘ ROZSĄDKU MIESZAĆ JE ZE SOBĄ I WKŁADAĆ W TE MAŁE POJEMNICZKI Z CIASTA?
– Słucham?
TO WŁAŚNIE CALI ŚMIERTELNICY, kontynuował Śmierć. MAJĄ TYLKO PARĘ LAT NA TYM ŚWIECIE, A POŚWIĘCAJĄ JE NA KOMPLIKOWANIE NAJPROSTSZYCH SPRAW. FASCYNUJĄCE. POCZĘSTUJ SIĘ KORNISZONEM.”

„Mort” T. Prattchet

Edvard Munch

„- Chciałem powiedzieć – wyjaśnił z goryczą Ipslore – że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.

„Czarodzicielstwo” T. Prattchet

„Nie ma takiego miejsca, do którego Śmierć nie mógłby się udać; nieważne, jak jest dalekie czy niebezpieczne. A nawet, im bardziej jest niebezpieczne, tym bardziej prawdopodobne, że Śmierć już tam jest.”

„Eryk” T. Prattchet

Cytaty pochodzą z książek z serii „Świat dysku” – Terrego Pratchetta, za http://www.pratchett.pl

SALAMBO – kiss me, kill me…

Adolphe Auguste Eugène Cossard

Dziś wyjątkowo: kobieta zasłonięta po szyję, ale tak piękna, że nie mogłam się powstrzymać. 🙂
Salambo, tytułowa bohaterka powieści Gustawa Flauberta.

Nic dziwnego że zachwyca, bo księżniczka Salambo olśniewała urodą i jak na księżniczkę przystało miała i duszę i ciało na równi wspaniałe. Choć wysokie urodzenie, pieniądze, służki i klejnoty pomagały w utrzymaniu urody, dla Salome wszystko to marność – dla niej liczyła się tylko służba bogini Tanit. Serce Salambo wypełniała więc modlitwa i marzenie o służbie kapłańskiej, do której przygotowywała się odmawiając sobie tego co dobre, czyli miłości, pożądania, wina, mięsa (pewnie też glutenu i GMO) –  jakby brak składników odżywczych i endorfin zwiększał ekstazę religijną. Ciało jej pięknie pachniało, na nodze zaś nosiła łańcuszek cnoty, żeby było jasne, że jest czysta, niewinna i nie w głowie jej sprośności, bo dziewicą się urodziła, dziewicą umrze. W służbie bogini Tanit.

Jednak los złośliwy, w osobie tatusia miał inny plan względem Salambo – wykorzystać ją politycznie, czyli sprytnie wydać za mąż. Bogini Tanit nie interweniowała w ludzkie plany.

Czytaj dalej „SALAMBO – kiss me, kill me…”

GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE…, FEMME FATALE, czyli erotyzm prowadzący do zguby

Dekadencka bogini seksu. Femme fatale. Kobieta femme fatale jest wcielonym złem – fascynuje chłodną urodą, jest niebezpiecznie zmysłowa i bezwzględna w swoich pragnieniach, a przez to groźna, ponieważ mężczyzna jest wobec niej bezbronny. Bez skrupułów manipuluje, uwodzi i kusi ciałem, poprzez erotyzm zdobywa dominację nad mężczyzną, a to tylko po to, żeby cieszyć się jego cierpieniem, a w końcu zniszczyć. Erotyzm femme fatale to erotyzm demoniczny, mroczny, symbolizuje nieokiełznaną zmysłowość i brak zahamowań. Jej skąpy strój i ruch (np. namiętny taniec) dopełnia wizerunek erotycznej, krwiożerczej piękności, która daje mężczyźnie rozkosz, nie dając zaspokojenia.

Symbolami femme fatale są: Salome z głową Jana Chrzciciela i Judyta z głową Holofernesa.
Postaci bywają mylone, więc mała ściągawka:
kobieta + głowa na tacy = Salome
kobieta + miecz + głowa w ręce = Judyta
Odróżnia je jeszcze to, że Judyta zabija własnoręcznie, zaś Salome nie, więc to Judyta jest kwintesencją femme fatale. Czytaj dalej „GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE…, FEMME FATALE, czyli erotyzm prowadzący do zguby”