SZTUKA POD LATARNIĄ cz.I Henry Toulouse – Lautrec

Henri de Toulouse-Lautrec

„Dla kobiet potępianych i przeklętych przez pastorów nie od wczoraj mam sympatię. (…) Często jako młody chłopak z nieskończoną czułością i szacunkiem przyglądałem się takiej na wpół zwiędłej twarzy kobiecej, na której można było wyczytać słowa: życie dało mi się już dobrze we znaki”.

Vincent van Gogh

Van Gogh i Toulouse – Lautrec, przyjaciele, malarze o podobnej wrażliwości na świat podobnie myśleli i o prostytutkach.  Czytaj dalej „SZTUKA POD LATARNIĄ cz.I Henry Toulouse – Lautrec”

GRA O TRON cz.II – Otwartousta Kleopatra, kobiecy wytrysk i nieśmiertelna kobra

Alfons Mucha

Królowa Kleopatra słynęła z kąpieli w mleku, zjawiskowej urody i śmierci od ukąszenia kobry. Uroda Kleopatry to rzecz dyskusyjna, żadna z niej piękność – na pewno jednak była zadbana, wydepilowana, doskonale ubrana. Ukąszenie kobry to też mit – przyczyną śmierci była zabijająca bezboleśnie trucizna, ale oficjalnie jedyną honorową, godną królowej śmiercią było właśnie ukąszenie. Z pewnością Kleopatra wzbudzała pożądanie i z łatwością rozkochiwała w sobie mężczyzn, utrzymywała ich uczucie i podsycała namiętnością, bo w ars amandi nie miała sobie równych. Czytaj dalej „GRA O TRON cz.II – Otwartousta Kleopatra, kobiecy wytrysk i nieśmiertelna kobra”

SEX NA AMFORACH, czyli fellatio, cunnilingus i wino

Malarskie przedstawienia seksu (w tym oralny) znajdujemy już w antyku – głównie na malowidłach ściennych, freskach
i przedmiotach codziennego użytku. Malowano dla autorekamy, dla zabawy, tak po prostu – w starożytności seks nie był tabu, uważano go za naturalny element kondycji ludzkiej i jedną z podstawowych potrzeb fizjologicznych.

W Indiach, ojczyźnie Kamasutry księga barwnie opisuje radości związane z masażem ciała, który zakończony jest pieszczotami oralnymi partnera i często zastępuje tradycyjny stosunek. Traktowano go jako rarytas i smaczek.

W kraju Inków odnaleziono wazy ozdobione rysunkami kochających się oralnie par. Czytaj dalej „SEX NA AMFORACH, czyli fellatio, cunnilingus i wino”

„ONANIA; albo Ohydny Grzech Samozaspokojenia, i wszystkie jego Straszliwe Następstwa” – Tissot, lekarz z Lozanny

Onania; albo Ohydny Grzech Samozaspokojenia, i wszystkie jego Straszliwe Następstwa” – Tissot, lekarz
z Lozanny

Świat istnieje dzięki masturbacjiegipski bóg Atum „kopulował ze swoją ręką” i w ten sposób wyłonił świat z chaosu. Przepływający przez Egipt Nil istnieje też dzięki masturbacji, reguluje ona przypływy i odpływy rzeki, więc faraonowie ceremonialne masturbowali się na jego brzegu, aby dbać o dobrostan Egiptu (i swój).

Sumerowie uważali masturbację za dobry środek na zwiększenie potencji, Grecy postrzegali jako alternatywę dla seksu z partnerem. Indyjska Kamasutra też dostarcza wskazówek, jak zrobić to najlepiej. Czytaj dalej „„ONANIA; albo Ohydny Grzech Samozaspokojenia, i wszystkie jego Straszliwe Następstwa” – Tissot, lekarz z Lozanny”