BATSZEBA, czyli nie podglądaj żony bliźniego swego cz.I.

Opowieść o Batszebie.

Willem Drost

Król Dawid zauważył Batszebę podczas rytualnej kąpieli, która miała zmyć
z niej nieczystość związaną z menstruacją. Nadzwyczajna uroda Batszeby wyzwoliła żądzę namiętności w Dawidzie – więc spędzili razem grzeszną noc, podczas której Batszeba zaszła w ciążę. Król zapragnął mieć Batszebę dla siebie – była ona bowiem (pech) żoną dzielnego żołnierza Uriasza, ofiarnie walczącego za ojczyznę na wojnie. Ale czy żołnierz na froncie – choćby najodważniejszy – może być rywalem króla? Nie może. Dawid podszedł do sprawy strategicznie, wykorzystując to, że żołnierze podczas walk musieli zgodnie z prawem powstrzymywać się od małżeńskiego seksu. Król Dawid postanowił jeszcze tym razem, dla dobra sprawy oddać Batszebę jej własnemu mężowi i gorliwie zachęcał go do wspólnej nocy z żoną, dzięki czemu możnaby wmówić królewskie dziecko Uriaszowi.

Uriasz przestrzegał twardo zasad religijnych, odmówił więc nocnej schadzki, plan się nie powiódł, ale Dawid nie rezygnował
i na efekty uczciwości Uriasza nie trzeba było długo czekać – aby się pozbyć rywala, król wystawił go do walki na pewną śmieć. Batszeba nosiła przepisową żałobę tyle czasu ile trzeba, Dawid poczekał, aż zwyczajowy okres opłakiwania minie, po czym pobrali się. Dziecko, spłodzone podczas pozamałżeńskiej kopulatki urodziło się chore i zmarło 7 dni po porodzie (ale Batszeba urodziła potem 4 synów i wszystko dobrze się skończyło). I żyli długo i szczęśliwie – wprawdzie wg tradycji cudzołóstwo powinno być ukarane, ale ponieważ Dawid i Batszeba byli sobie przeznaczeni, więc ich winą było jedynie to, że przyspieszyli przeznaczenie – można wybaczyć.

 

Rembrandt

Rembrandt – malarz, mąż, wdowiec, kochanek
Saskia – nieżyjąca żona Rembrandta
Geertje Dircx – I kochanka Remebrandta
Hendrickje Stoffels – II kochanka Remebrandta, modelka na obrazie Betszeba
Tytus – syn Rembrandta i Saskii
Kornelia – córka Rembrandta i Hendrickje

Modelką na obrazie Batszeba jest Hendrickje Stoffels – kochanka i towarzyszka życia Rembrandta, z którą związał się jako wdowiec po Saskii, porzucając dla niej poprzednią kobietę – Geertje Dircx.
Saskia w testamencie zastrzegła sobie, że jeśli Rembrandt ożeni się ponownie nie będzie miał prawa do pieniędzy po niej. Malarz postanowił obejść system i zamiast się żenić, żył w długoletnim konkubinacie z nianią syna Tytusa – Gertje. Obiecywał jej małżeństwo, obdarował klejnotami po zmarłej żonie, rozbudzał nadzieje i uczucia, po czym porzucił ze złamanym sercem, ponieważ zakochał się w ich gospodyni – młodszej i ładniejszej Hendrickje Stoffels. Romans niani z malarzem skończył się dla niej bardzo źle. Gertje oskarżyła Rembrandta:

„Powódka oświadcza, że oskarżony złożył jej ustną obietnicę, że się z nią ożeni, na dowód czego wręczył jej pierścionek. Oświadcza ponadto, że spał z nią więcej niż raz. Domaga się, by oskarżony ożenił się z nią lub udzielił jej wsparcia w innej formie.”

Rembrandt odpowiedział, że zaprzecza jakoby obiecał Gertjee małżeństwo, a co do seksu, to niech Gertjee udowodni, że był. Chociaż dowodu nie dostarczyła, sąd nakazał malarzowi zapłacić Gertjee rentę, jako „odszkodowanie”. Rembrandta nie było stać na takie „alimenty” oskarżył więc Gertjee o kradzież biżuterii po żonie oraz rozwiązłość. Tym razem sąd nie był dla Gertjee łaskawy – skazano ją na pobyt w szpitalu psychiatrycznym, z którego wyszła po 5 latach, a wkrótce potem zmarła. W tym czasie trwał jego romans z Hendrickje, z którą również się nie ożenił i którą również wezwano kilkakrotnie przed sąd, ale tym razem Sąd Kościelny. Dostała wezwanie m.in. takiej treści:

„H. J. mieszkającą przy Breestraat, żyjącą jak ladacznica z Rembrandtem, malarzem, wzywa się do stawienia w ciągu ośmiu dni”.

Przyznała się więc publicznie do cudzołóstwa z malarzem, za co ukarano ją karą ekskomuniki. Ponieważ była wówczas w ciąży, ekskomunikę zawieszono po urodzeniu Kornelii, aby można było dziecko ochrzcić. Hendrickje zmarła podczas epidemii dżumy, wkrótce po niej Tytus. Rembrandt popadał w coraz większe długi, malował coraz mniej.

 

Żródła:
http://zientek.blog.pl/
Nigel Cawthorne, Bardzo prywatne życie artystów, Wyd. Jeden Świat, Warszawa 2004.
http://portalmini.eu/nr41/41_Artysci.php

3 uwag do “BATSZEBA, czyli nie podglądaj żony bliźniego swego cz.I.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *