MIŁOŚĆ Z ODCIĘTĄ GŁOWĄ W TLE – Jan Klemens Minasowicz

Roberto Ferri

Resume: Jan Klemens Minasowicz (1797-1854)

  • Zawód: malarz
  • Stan cywilny: kawaler, nieszczęśliwie zakochany.
  • Pochodzenie i rodzina: „dobry chłopak był i mało pił…”. Z bogatego domu.
  • Osiągnięcia: amatorska ekshumacja zwłok ukochanej. Obcięcie jej głowy.
  • Doświadczenia: Podczas mszy w kościele Św. Anny (1821) wypatrzył parafiankę, piękną jak sama Madonna i zakochał się. Do kościoła latał jak opętany religią, bo tylko tam mógł podziwiać jej postać, a jak dobrze poszło, to i rozmodloną twarz z profilu. I całe życie przed nimi, nie wiadomo jak piękne, w świecie gdzie nieszczęścia przytrafiają się innym, gdyby nie to, że ona była mężatką, a on nieśmiały i dobrze ułożony. Może modlił się, aby łaska boska ich połączyła? Może za mało? Bo niestety wybranka niebawem zmarła. Zdawałoby się, że to koniec miłości Jana Klemensa, ale gdzie tam, śmierć to marność wobec prawdziwej miłości. A że cicha woda brzegi rwie… Minasowicz wziął paru kumpli, łopaty, poszedł nocą na cmentarz i wyszedł z uciętą głową ukochanej pod pachą, zgrabnie zawiniętą. Zakonserwował głowę, umieścił w słoju, słój na domowym ołtarzu i adorował 24/7 – oto spełnione marzenie, bo w końcu miał ją tylko dla siebie.  Musiał być naprawdę przywiązany do swojej ukochanej, bo jej odcięta głowa stanowiła nieodzowny element bagażu  malarza podczas jego podróży pociągiem po Europie. Kto bogatemu zabroni.
  • Zainteresowania: kolekcjonowanie klepsyrd i czerstwych bułek.
  • Osobowość: skąpiradło – nosił w domu palto, bo szkoda mu było wydać na opał, nie wykupował też recept, chociaż było go na to stać. Za to wspierał ubogich.

Opowieść przeczytana na świetnym blogu wspaniałej malarki (i mojej Koleżanki) – Justyny Neyman  (zajrzyjcie koniecznie), więc wszystkie zaszczyty należą się Jej 🙂

Źródła:

O malarzu, który z miłości zyskał głowę…